W podziękowaniu dla narodu za 100 proc. głosów w referendum prezydenckim Saddam Husajn ogłosił w niedzielę pełną i całkowitą amnestię dla "wszystkich aresztowanych i zatrzymanych z powodów politycznych i innych". Amnestionowani skandowali: "Oddamy naszą krew i dusze za Saddama". Zgodę na zwolnienie skazanych morderców muszą wyrazić rodziny ich ofiar. Złodzieje przed wyjściem na wolność muszą spłacić okradzionych. "Przenosimy odpowiedzialność za resocjalizację skazanych na ich rodziny. Błagamy Boga, byśmy nie musieli tego żałować" - głosi tekst dekretu. W ciągu 23 lat sprawowania władzy Saddam nigdy nie zwalniał masowo więźniów politycznych. Nie wiadomo, ilu ludzi znajduje się w karcerach Iraku. Organizacje obrony praw człowieka oskarżają Saddama o przetrzymywanie dziesiątek tysięcy więźniów politycznych, brutalne i powszechne tortury oraz doraźne egzekucje. Na zdjęciu amnestionowani opuszczają więzienie Abu Ghraib pod Bagdadem. Jego dyrektor powiedział, że cele opustoszeją w ciągu 48 godzin

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp