POSEŁ SIĘ WYŻYWI
Marszałek Oleksy nad losem aresztowanego Andrzeja Pęczaka z troską pochylił się wczoraj w radiu TOK FM. Pytany o dalszy los posła podejrzanego o przyjęcie łapówki od lobbysty Marka D. stwierdził, że nie można mu zabierać uposażenia, bo ten ma na utrzymaniu... żonę i dzieci! - Pewnych uprawnień się mu nie da zabrać i nie należy [tego robić - red.]. Jeżeli chodzi o wynagrodzenie, to ma rodzinę, to nie jest tylko jego sprawa - tłumaczył marszałek. Pęczakowi, choć nie pojawi się przez najbliższe trzy miesiące w Sejmie, przysługiwać będzie co miesiąc 11 tys. diety poselskiej. Ale, jak sprawdziło "Metro", i bez diety rodzina Pęczaka z głodu nie umrze. A wszystko to dzięki kontraktowi, który pod koniec kwietnia 2004 firma Trado. należąca do Dagmary Ząbeckiej- -Pęczak, żony posła, podpisała z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji! Na brak pracy nie mogła narzekać, bo Trado. zajmuje się tłumaczeniami dla MSWiA, a właśnie wtedy Polska wchodziła do Unii i na przełożenie na język polski czekały tony dokumentów.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.