W sobotniej "Gazecie" alarmowaliśmy, że wielokrotnie przez nas opisywana strona internetowa o nazwie "Mały Książę", prowadzona przez pedofila o ps. Misiaczek, wciąż działa. "Misiaczek" od blisko dwóch lat wymyka się policji, balansując na krawędzi prawa i wciąż zmieniając serwery, gdzie umieszcza swoje poglądy o "miłości do dzieci." (patrz ramka). Śledztwo "Gazety" wspierało łódzkie Centrum Służby Rodzinie, które również tropiło pedofilów w sieci i o wszystkim informowało Ministerstwo Sprawiedliwości czy rzecznika praw dziecka.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp