TO BĘDZIE WYRÓWNANY POJEDYNEK
- Twardzi zwolennicy każdego z kandydatów będą twierdzić, że lepiej wypadał ich ulubieniec. Taka postawa jest widoczna zwłaszcza w trakcie i po debatach, które odbyły się w ostatnim czasie. Oczywiście jest to naturalny odruch - widzi się zalety swojego faworyta i wady u jego przeciwnika. Natomiast niezdecydowani i ci niebiorący udziału w pierwszej turze, muszą sobie odpowiedzieć na jedno z dwóch pytań: kto będzie lepiej sprawował funkcję prezydenta lub kto jest mniejszym złem. Jeśli znajdą odpowiedź, to pójdą do urn w niedzielę.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.