Na Dębnikach zawisł billboard. Na billboardzie widać rozszarpany podczas aborcji płód. Dotychczas widywaliśmy go w mniejszych rozmiarach - czy to pod kościołem śś. Piotra i Pawła, czy podczas demonstracji antyaborcyjnych. Zdjęcia martwych dzieci obnoszą po mieście ludzie młodzi i otumanieni żarem słusznej sprawy. Trzeba bowiem być otumanionym, by nie rozumieć podstawowych racji przemawiających przeciwko tej formie propagandy.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp