DZIEŃ W KLUBIE SAMOPOMOCY
Obiad to punkt kulminacyjny. Zanim posiłek powędruje na stół, pierwsze zajęcia muszą być skończone, a sale - uporządkowane. Miłośniczki origami składają łabędzie i motyle wykonane z papieru. Ktoś inny chowa pozostałości po turnieju w scrabble. Grupa seniorów od samego rana dzieli się informacjami zasłyszanymi wieczorem w telewizji, nowinkami przeczytanymi w gazetach i internecie. Przyjacielskie rozmowy cichną dopiero wraz z rozpoczęciem kolejnych zajęć terapeutycznych i posiłków. Po południu na seniorów czekają filmy, zajęcia komputerowe, krzyżówki. Dzisiaj, kiedy na dworze pada, seniorzy spędzają czas w klubie. Ale plan dnia i tak po brzegi wypełniony jest zajęciami. - Nie ma kiedy się nagadać - opowiada przy kubku herbaty pani Jagoda.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.