Długie, czarnogórskie wakacje Dawida Szydło
Pod koniec sierpnia tego roku 27-letni Dawid Szydło z Chełmku koło Oświęcimia wyjechał na wakacje do Czarnogóry razem z oświęcimskimi salezjanami. Podczas samotnej wycieczki w góry uległ niegroźnemu wypadkowi, z powodu którego nie mógł samodzielnie wrócić do hotelu. Zamiast po kilkunastodniowych wakacjach wrócić do Polski, trafił do aresztu i pod sąd, oskarżony o umyślne spowodowanie pożaru i stworzenie zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi. Przestępstwo to zagrożone jest w Czarnogórze karą czterech lat więzienia. Według tamtejszych źródeł wzniecony przez Polaka ogień miał spowodować szkody szacowane na 3 mln euro. Gaszenie pożaru trwało kilkanaście godzin, relacjonowane było przez lokalną telewizję.
4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.