Pracownicy Zarządu Zieleni Miejskiej - dyrektor Piotr Kempf i wicedyrektor Jarosław Tabor - przyznają w rozmowie z "Wyborczą", że teraz odpowiedzialność za bezpieczeństwo na Zakrzówku spoczywa już na władzach Krakowa. W dodatku kilka dni temu - pod naciskiem właśnie bywalców zalewu, aktywistów i ekologów - zdjęte zostały kłódki na bramach do Zakrzówka.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp