Według dziennika "Jedijot Achronot" dziesięć dni temu Mordechaj wezwał do biura 23-letnią pracownicę, zamknął drzwi na klucz, pchnął kobietę na sofę i próbował ją rozebrać. Zrezygnował, gdy ta rozpłakała się i zaczęła wzywać pomocy. Minister polecił, by nikomu nie wspominała o zajściu. Złożenie skargi doradził urzędniczce m.in. przewodniczący parlamentu Avraham Burg. 55-letni Mordechaj zaprzecza, jakoby opisane zdarzenie miało miejsce.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp