W Tetovie, które po tygodniu starć z partyzantami stało się wymarłym miastem, po raz pierwszy rozległa się wczoraj kanonada artyleryjska. Rząd w Skopie twierdzi, że armia przystąpiła do zapowiadanej "likwidacji" albańskiej partyzantki. Do akcji weszły setki żołnierzy i dziesięć czołgów - Macedończycy ostrzeliwali pozycje partyzantów na pobliskich wzgórzach. Wczoraj nie było jasne, jaki był efekt ostrzału - wiadomo, że podczas tygodniowych starć zginęło w sumie pięć osób, w tym jeden cywil.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp