Trzy rakiety spadły wczoraj na dzielnice mieszkalne Kabulu. Najbardziej krwawe okazało się trzecie uderzenie. Rakieta trafiła w targ w zachodniej części miasta, uderzając m.in. w sklep pełen kupujących. Bliska rządowi Islamska Agencja Afgańska ocenia liczbę zabitych i rannych w wyniku trzech wystrzałów na 180 osób. Wczorajszy atak, pierwszy od miesięcy, przypisuje się oddziałom komendanta Ahmada Szaha Massuda, przywódcy antytalibskiej koalicji. Znajdują się one zaledwie o 25 km od miasta. Talibowie, którzy panują nad 90 proc. powierzchni Afganistanu, zapowiedzieli przez rządowe Radio-Szariat, że w rewanżu za bombardowanie dzielnic mieszkalnych będą bombardować dolinę Panczsziru, twierdzę Massuda.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp