Nie można było sobie wymarzyć bardziej kolorowego dzieciństwa. Ojcem Henryka Bereski był maszynista szopienickiego "Balkanu" - kolejki wąskotorowej zbudowanej na początku wieku przez firmę Gieschego. Łączyła ona wszystkie zakłady tej spółki - huty i kopalnie - z osiedlami robotniczymi Szopienic, Nikiszowca i Giszowca. Wożono nią: towary, surowce, węgiel, ale i pracowników, i w ogóle mieszkańców, dla których "Balkan" był czymś niezwykłym, daleko ważniejszym niż zwyczajny środek transportu i komunikacji.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp