W społecznościach akademickich przewija się mnóstwo postaci, o których szybko się zapomina. Niemało jest też i takich, o których samemu chce się jak najszybciej zapomnieć. Ale istotę uczelni tworzą ci profesorowie, którzy świecą najjaśniejszym blaskiem, których nazwiska wymienia się z najwyższym szacunkiem przez całe życie. Również i sama wiedza, którą studenci muszą sobie przyswoić, obejmuje różne skrajności. Są to bowiem po równo przedmioty, które smakuje się z przyjemnością i z pasją zgłębia ich tajniki, jak i takie, które są przekleństwem studiowania, przez które trzeba po prostu przebrnąć, bo są bazą dla tych przyjemniejszych dziedzin wiedzy.

To tylko fragment artykułu. Aby czytać dalej, kup dostęp poniżej.

4 miliony tekstów od 1989 roku.
Zyskaj dostęp do archiwalnych treści "Gazety Wyborczej".
Znajdź historie, których szukasz.

Kup dostęp