Zrobiły to jak w filmie
Damian z Wistarzewa Cmentarnego (Łódzkie) i jego dwaj koledzy - Piotrek i Krystian - poszli po lekcjach obejrzeć dom letnika (fot. poniżej). Postanowili go okraść. - Dzień później wrócili na miejsce z metalowym kołkiem, wybili szyby w oknach - mówi komisarz Kazimierz Rusak, komendant komisariatu w Widawie (woj. łódzkie).
Z domu za-brali... czajnik, lampę ogrodową, stare radio i podgrzewacz wody. Straty - zaledwie 440 zł. 11-letnie dzieciaki postanowiły jednak jeszcze zatrzeć za sobą ślady. Spróbowały podpalić budynek. - Nie udało im się, więc odpuściły, ale nie na długo - opowiadają policjanci. Dzień później opowiedziały o "problemie" kolegom z klasy. Jeden doradził: - Zróbcie to jak na amerykańskich filmach. Oblejcie rozpuszczalnikiem i odkręćcie butlę z gazem.
Chłopcy wrócili do okradzionego domu, odkręcili butlę z gazem, rozlali w pokojach rozpuszczalnik i rzucili zapałkę. - Dobrze, że w oknach nie było szyb i gaz nie wybuchł, bo doszłoby do tragedii. Ale od tych szmat wszystko zaczęło się palić - opowiada Wiesław Bobiński, strażak z Widawy.
Podpalacze zostawili po sobie kilka wulgarnych napisów. Były napisane niewprawną ręką, nisko nad ziemią. To zasugerowało policjantom, aby szukać wśród dzieci.
Zgodnie z prawem dzieci poniżej 13. roku życia nie mogą zostać ukarane za popełnienie przestępstwa. Nie grozi im nawet poprawczak.
Jadwiga Wieczorek, sąsiadka: - Piotruś to zrobił? Co się na tym świecie wyprawia! Przecież to jeszcze dziecko, wygląda na takiego grzecznego...